Najnowsze artykuły

img_0304

Swanetia – bezpeczeństwo

Jeszcze ok 10 lat temu Swanetia nie była bezpiecznym regionem dla turystów. Rządziły tam lokalne klany i ani miejscowa ludność ani turyści nie mogli czuć się tam bezpiecznie.

img_0173

Gruzja – w Europie czy w Azji?

Gruzini twierdzą, że geograficznie ich państwo przynależy do Azji, natomiast mentalnie utożsamiają się z Europą. O Ushguli natomiast mówi się, że jest to najwyżej położona wioska Europie. Jak to właściwie jest – gdzie leży ta Gruzja?

img_0623

Artysta z Ushguli

Film Dominika Judki o Fridonie Nizharadze – artyście niebanalnym, gruzińskim malarzu-symboliku, wizjonerze i filozofie z Ushguli w Swanetii.

baner11

Zestawienie kilometrów

Wykaz dni i przejechanych dystansów

dzień dziesiąty

DZIEŃ DZIESIĄTY – 20 czerwca 2016 spacer po Kutaisi i przejazd na lotnisko dystans – 28,8 km

dzień dziewiąty

W dniu dzisiejszych ze zrozumiałych względów robimy sobie przerwę i decydujemy, że wyjazd w 30 km trasę do Kutaisi zostawimy […]

sd

dzień ósmy

Rano, po smacznym śniadanku wyruszamy dalej. Droga malowniczo wije się wzdłuż rzeki. Jest pięknie. W końcu docieramy do małej miejscowości […]

d

dzień siódmy

Kolejnego dnia na niebie nadal wiszą ciężkie chmury, ale już nie pada. Wioska wygląda dosyć malowniczo wśród gór i pagórków, nad którymi zawiesiły się chmurki.

f

dzień szósty

Dzisiaj pogoda nie wygląda obiecująco, na niebie wiszą ciężkie chmury, a w powietrzu jest dużo wilgoci. Jednak pakujemy się, robimy jeszcze pamiątkowe zdjęcia z naszymi gospodarzami i ruszamy dalej.

img_0632

dzień piąty

Rankiem gospodyni z pomocą jednej z dziewczynek przygotowuje dla nas śniadanie, stół znów ugina się pod ciężarem potraw.

baner4

dzień czwarty

Dziś naszym celem jest Ushguli, wioska położona na wysokości ok 2200 m n.p.m.

baner3

dzień trzeci

Ostre poranne słońce pięknie podświetla okoliczne ośnieżone szczyty. Jak to jest mieszkać z takim widokiem za płotem? W obejściu chodzi wielki kudłaty miś pieszczoch, brzydal indyk i inne pomniejsze zwierzątka.

baner2

dzień drugi

Rano budzi nas ostre słońce. Wstajemy, suszymy rzeczy, jemy śniadanie, dziś to co mamy w sakwach. Wspinamy się na górę do baru, rozmawiamy jeszcze i wymieniamy kontakty z miłą panią.

baner1

dzień pierwszy

Dzień pierwszy. Właściwie trudno określić kiedy się zaczął. Czy w momencie gdy wsiedliśmy do samolotu (Polska – po północy) gdy już wtedy w Gruzji była koło 3 w nocy, czy też po nie przespanych, pogiętych w ciasnych fotelach 3 godzinach lotu, gdy w Gruzji przywitał nas nie taki znów blady świt z widokiem na zdobiący horyzont dwugarbny Elbrus.